Magiczne first minut – czy warto?

Zima straszy śniegiem, ulice szarzeją, a ludzie chowają się otuleni szalikami. Na szczęście nie wszyscy skupiają się tylko na Bożym Narodzeniu, ale także na… przyszłorocznym urlopie.

ship-261638_1920

Myśli krążą wokół dylematów: czarter jachtu czy hotel przy plaży, morze czy góry, Polska czy Europa. Wariactwo? Ależ skąd. Jesień to właśnie najlepszy czas na łapanie pierwszych najbardziej korzystnych ofert biur podróży czy rejsów na kolejny rok.

Już od kilku lat Polacy praktykują wykorzystywanie urlopów w różnych okresach roku. Kiedyś urlop kojarzony tylko z czasem wakacji, dziś nikogo już nie dziwią wakacje w środku zimy czy jesienią. I choć już od indywidualnych preferencji i możliwości (we dwoje czy np. z dziećmi) zależy czy wybierzemy objazdową wycieczkę, wyjazd z pakietem SPA, zwiedzanie czy żeglowanie, to właśnie końcówka roku jest najlepszym czasem na „złapanie” jakiejś ciekawej oferty.

Oczywiście, dla większości z nas głównym problemem może tutaj być brak możliwości przewidzenia, czy zdarzenie losowe nie pokrzyżuje nam planów. Mając jednak możliwość rezygnacji z opłaconego już wyjazdu (organizacje są „ludzkie” i wychodzą naprzeciw oczekiwaniom i obawom klientów) warto zdecydować się już teraz.

Wizja „nagrody” nie tylko pomaga przetrwać trudne okresy w pracy – z psychologicznego punktu widzenia warto mieć jakiś punkt, do którego dążymy, który nas motywuje do znoszenia trudów, ale przede wszystkim taka opcja jest łaskawa dla naszego portfela. Dajmy więc skusić się na oferty first minute, oferujące naprawdę korzystne rabaty. Dzięki oszczędnościom rzędu nawet 45% czy 50% czy gratisom mamy szansę cieszyć się później wyjazdem z nutą beztroski – zaoszczędzone pieniądze możemy zarezerwować na uleganie zachciankom. Tak – zasługujemy na to :)

Choć święta za pasem i nasze myśli krążą wokół nich, warto poświęcić trochę czasu na zaplanowanie przyszłorocznych „nagród” urlopowo-wypoczynkowych. Decyzja należy do Was – survival gdzieś w głuszy czy czarter jachtu, pełne przygód zwiedzanie czy leniwe all inclusive?

Posted in Wycieczki.